zamkowa20.plsitemap
zamkowa20.plsitemap
logotype

.

        W dawnych zamierzchłych czasach nad doliną dzisiejszej Krynicy panowała niczym niezmącona cisza. Szumiały tylko olbrzymie bory, świergotały ptaki, a od czasu do czasu ryk dzikiego zwierza przerywał dziwny spokój leśnej ciszy. Strumyki szemrały monotonie, a od stóp góry odbijał się nieustannym echem potężny odgłos źródła wytryskającego z ziemi. Przemykająca opodal zwierzyna oraz przelatujące ptaki zatrzymywały się i ciekawie spoglądały na niezwykłe zjawisko przyrody. Ośmielone wreszcie zaczęły się zbliżać do źródła i próbować pokrzepiającego napoju.
          Za gwarem ptaków, za pomrukiem dzikiego zwierza zaczęły zdążać w te strony również owieczki i bydlęta z pobliskich pastwisk. A kiedy zasmakowały w tym zdroju, codziennie tutaj już uciekały, aby gasić pragnienie.
          Za zabłąkaną owieczką zabłądziła w te strony pasterka i ze zdziwieniem odkryła ten drogi, cudowny skarb natury. Ona tu również częściej zaczęła przychodzić a wkrótce za nią i inni pasterze. Ruch przy źródle stawał się coraz większy. 
          Spotkał tutaj piękną pasterkę rycerz (z pobliskiego zamku w Muszynie) i zakochał się w niej z wzajemnością. Wezwany jednak wkrótce przez króla, pospieszył bronić Ojczyzny przed Tatarami... Płynęły długie lata, a rycerz nie wracał z wyprawy wojennej. Pasterka ślubując swe życie Pannie Najświętszej, osiadła w pustelniczej, leśnej chacie. Zatopiona w pokornej modlitwie, pewnej nocy usłyszała głos wzywający ratunku... był to głos jej ukochanego wracającego z wojny. Kiedy szukał drogi do swej wybranki, dopadł go dziki zwierz i śmiertelnie zranił. Pastereczka odnalazła rannego, a widząc w jakim jest stanie upadła na kolana i zawołała z ufnością: "Matko Najświętsza ratuj go!". I stał się cud, w błękitnej jasności zstąpiła z niebios Matka Boża, i wskazując na wytryskający z ziemi zdrój i powiedziała: " Umyj tą wodą rany rycerza a żyć będzie" - i tak też się stało... Młodzi żyli długo i szczęśliwie a sława cudownego zdroju i cześć dla Najświętszej Panienki zaczęła się szerzyć...
          Zaniepokojony tym - jak podaje legenda - szatan postanowił zdrój zniszczyć, przywalić olbrzymim głazem. Z dalekich gór porwał skałę i niósł przez najwyższe szczyty, zbliżając się do źródła, którego strzegła Królowa Krynickich Zdrojów. Powstrzymała go a gdy kur zapiał... diabeł stracił swoją moc, upuścił kamień, który do dziś można oglądać w drodze na szczyt Jaworzyny Krynickiej.
          Mistrz ołówka Artur Grottger zachwycony uroczym zakątkiem leśnym i sławą cudownego źródełka, zapragnął, aby ponad zdrojem wśród lasu na stoku góry stanęła statua "Matki Bożej Łaskawej". Wykonał piękny rysunek, na którego podstawie dzięki ofiarności wiernych w roku 1864 stanęła na Górze Parkowej figura Matki Bożej Królowej Krynickich Zdrojów.

Krynica-Zdrój zaczęła istnieć dzięki wodom mineralnym, a liczni kuracjusze przyjeżdżają ''do wód'' po zdrowie, odpoczynek oraz czynne uprawianie różnego rodzaju sportów , szczególnie zimowych.

Tekst powyższej legendy został zaczerpnięty ze strony parafii rzymsko-katolickiej w Krynicy-Zdrój.

 

 

 

 

 

 

 

 

/span

2021  Apartamenty w Krynicy-Zdrój  globbers joomla templates